Dzisiaj jest 9 wrzesień 2010 roku, imieniny: Piotra i Mikołaja
Dzieci


Dzisiaj porusze najbardziej bolesny dla ludzkosci temat - "DZIECI"!! Na ogol jestesmy zajeci problemami codziennego zycia, nie myslac o rescie otaczajacego nas swiata. Przypadkiem czytamy w prasie naglowki o molestowaniu,gwalceniu,wykorzystaniu (nawet przez kler) bezwinnych nie potrafiajacych sie samemu bronic dzieciach. Przyjelismy do wiadomosci, odkladamy gazete, oczekujac na nowo ukazujace sie przypadki. My wszyscy ponosimy wine, nie myslac o wyrastajacym nowym pokoleniu,ktore bedzie decydowac o nowym wspolczesnym swiecie! Wszystko zalezy w jakim duchu bedziemy wychowywac przyszlych wladdcow swiata. Wspomnijmy na chwile rok 1944. Dzieci wychowani w duchu patrjotycznym, w roznych organizacjach mlodziezowych jak ; skauci, harcerstwo, zmp. i wielu innych, wymykajac sie przed kontrola rodzicow, byli aktywnymi wspol uczestnikami ruchu uporu, jako "Mali Powstancy" Warszawscy.Tylko dlatego ze mieli w sobie wstrzepione korzenie patrjotyzmu narodowego jak "praca ojczyzna i cnota" " za wolnosc nasza i wasza", " kochaj blizniego jak siebie samego"Byly to pojecia nabyte jeszcze przed wybuchem wojny. Dzisiaj niestety nie jestesmy w stanie myslec o innych, borykajac sie problemami wlasnego zycia. Warto jednak zaznajomic sie, z tym co dzieje sie poza nami. otoz kilka dni temu czytalem artykul w gaze3cie ""york Taiims" o zatrudnianiu dzieci ponizej 10 roku zycia, na wielkich plantacjach tabaku w Kazakstanie. plantacje te naleza do znanego na swiecie koncernu tytoniowego " Filip Moris", Pracujace tam dzieci wdychaja ogromne ilosci unoszacego sie pylu nikotynynowego, powodujacego problemy oddechowe i inne chroniczne choroby. Spragnione dzieci maja do dyspozycji jedynie wode w rowach nawadniajacych plantacje, zawierajaca mul nikotynowy. O wypadku tym zostala powiadomiona organizacja "Human Rights Watch" a nastepnie przedstawiciel f-my "Filip Moris" Piter Nikson. Odpowiedz jego brzmiala ze pospolite jest uzywanie dzieciecej sily roboczej w tej czesci Azji.Przyzekajac jednak ze sytuacja sie zmieni. Wyroby tego koncernudostarczane sa do Rosji. Przedstawiciele organizacji "UNICEF" w Kongu ujawniaja w swoich raportach: W roku 1998 zginelo tylko w Liberji i Angoli 3,3 miljona dzieci rocznie. 16 tysiecy dzieci umiera rocznie z glodu. Na swiecie jest 50 milionow pracujacych dzieci. 30.000 dzieci jest zmobilizowanych jako dziecin zolnieze. Na tych terenach dzieci sa wykorzystywane takze....?? Przez wojska O.N.Zetu!!. 1/2 mln dzieci ponizej 5tego roku zycia umiera. Nie opisuje tu dziejow dzieci w trzecim swiecie. Wspomne pod koniec o dzieciach bioracych aktywny udzial w konfliktachzbroinych. Rodzice w tych krajach, nie potrafia wyzywic siebie, nie mowiac o dzieciach. Dzieci od 10 roku zycia odbywaja sluzbe wojskowa.W wielu obozach "wojskowych"sa szkoleni na bandytow bez zadnych skrupulow ludzkich.Czesto podawane im narkotyki, sluza do dodania odwagi i nienawisci wszystkich za wyjatkiem kolegow swojej grupy.Kto wykazuje lek i dystres zostaje zlikfidowany na oczach wszystkich przez wytypowanego kolege. Dziewczynki odbywajace sluzbe sluza jako prostytutki, kucharki, i gonce polowi. cale otoczenie odnosi sie z empatja.Nie istnieje droga ratunku.Jedynym bogiem jest dowodca wydajacy rozkazy! Dzieciom zabiera sie celowo brak wartosci osobistej, wpadaja czesto w nie wyleczalna depresje. W zamian za to dostaja liche jedzenie i ubranie. Granaty, karabiny maszynowe, miny,amunicja, rakiety, to jedyne zabawki jakie znaja! Dzieci z "przywilejem" to takie ktore przeznaczone sa na handel zywym towarem. Pytaniem jest kto jest nabywca?.
Komentarze
Pani Konopko! Ciagle,bez zadnej chwili oddechu, oskarza Pani bankierow swiatowych, jako zlodziejow,zgarniajacych zyski materjalne dla siebie. nie wazne na jaki temat bysmy nie rozmawiali,zawsze trafiam w Pani artykulach, na wskazujacy palcem adres!Czy to jest rozsadne i madre podejscie z Pani strony??Dlaczego nie zwraca Pani uwagi na kradzierze datkow pienieznych wierzacych przelewanych na kato banku watykanskiego???? Te chorobliwe oskarzenia jedno kieronkowe,nie swiadcza o lojalnosci Pani umyslu.B.B.
Muszę wnieść poprawkę do mojego komentarza. Właśnie usłyszałam na BBC, że fundusz zebrany na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi na Haiti w styczniu 2010 roku wynosił 10 miliardów dolarów. Z tego tylko 5% przeznaczono na faktyczną pomoc poszkodowanym ludziom. Reszta pieniędzy pozostaje w rękach BANKU ŚWIATOWEGO i prawdopodobnie zostanie przywłaszczona przez międzynarodowych bankierów.
Szkoda ,że jest tak mało dorosłych ludzi,którym naprawdę jest nieobojętny los dzieci.Niestety,ale gdy się słyszy ,że rodzice sprzedają własne dzieci,bo górę wzięły względy ekonomiczne,lud po prostu zwykła niechęć pójścia do normalnej ,uczciwej pracy.Myślę ,że żadne pieniądze,choćby pompowane strumieniami,nie poprawią sytuacji dzieci.Tylko surowe konsekwencje i pernamentne,drastyczne karanie dorosłych(rodziców,opiekunów,handlarzy,pracodawców i tych co z tej pracy mają profity).
Dzieci są najsłabszymi członkami społeczeństwa. Ich traktowanie pokazuje stan moralności całej ludzkości. Jak można wywnioskować z powyższego artykułu sytuacja na naszej planecie jest bardzo zła szczególnie w krajach tzw. trzeciego świata. Myślę, że większość obywateli w tzw. rozwiniętych krajach troszczy się o dobro słabszych społeczeństw i przeznacza spore sumy pieniędzy na cele charytatywne. Niestety zebrane fundusze gdzieś tajemniczo znikają... Najlepszym przykładem jest trzęsienie ziemi na Haiti w styczniu 2010 roku. W ramach pomocy zebrano na Ziemi około 5 miliardów dolarów ( miliard = tysiąc milionów ). Pieniądze te zostały przekazane przez rządy naszych krajów do BANKU SWIATOWEGO. Jak wiadomo właścicielami Banku Światowego są międzynarodowi bankierzy jak na przykład rodzina Rothschild czy właściciele koncernu PHILIP MORIS. Z tych pieniędzy tylko 10% czyli 500 milionów dolarów trafiło dla dzieci i dorosłych na Haiti. Rządy naszych krajów bardzo słabo upominają się o resztę funduszy...
Aby dodać komentarz należy się zalogować.