Zaloguj się.
lub
Załóż nowe konto.
W czasie wizyty ambasadora Francji na wyspie"JNDO" polozonej w poludniowej Koreji w roku 1975, byl naocznym swiadkiem "cudu" na oceanie, laczacym dwie wyspy. Z jego naocznej relacji wynika ze zauwazyl rozstajaca sie wode, tworzaca suche przejscie pomiedzy dwiema wyspami "jndo"i Modu" . Natychmiast uzmyslowil sobie znane opowiadanie biblijne, o przejsciu Mojzesza przez morze "Czerwone" wracajac z niewoli Egipskiej. Ku wielkiej radosci takiego odkrycia zostal poinformowany przez miejscowych mieszkancow, ze taki "cud" powstaje 2 razy w roku, sciagajac wielu turystow z calego swiata, zeby mogli wspol uczestniczyc w przejsciu z wyspy "Jnndo"na wyspe Modu. Szerokosc tej morskiej drozki ma szerokosci 40m. a dlugosci 2.8 km. miejscowi nazywaja to zjawisko natury "cudem Mojzesza" ( byc moze ze takie cuda istnialy wteczas na morzu Czerwonym) jak by nie bylo nie mozemy ocenic opowiadania z biblji jako opowiadania nie realnego. PANIE PIOTRZE!CUDA NIE ISTNIEJA, I NIGDY NIE ISTNIALY!sA TO SZTUCZKI LUDZI KTORZY POTRAFIA JE WYWOLAC!A SZTUKMISTRZY ZAWSZE BYLI, I BEDA, BEZ WZGLEDU NA EPOKE,ZWLASZCZA GDY SA NAIWNI NABYWCY.. b.b.
Małe sprostowanie.Rozumiem ,że to co Pan nazywa "cudami natury"to nazywa Pan tak tylko z powodu zjawiskowości i nieprzeciętności tego zdażenia.Tak naprawdę,to nie są żadne "cuda"tylko ( w tych przypadkach już wytłumaczalne)zjawiska przyrodnicze.
Witam Piotrze!Masz 100% racje.Mojzesz wychowany byl w palacu Faraona,w srod wielu pokazow, i imrez krolewskich, byly tez pokazy magikow nadwornych.wlasnie tam Mojzesz nauczyl sie wielu sztuczek, nie znanych przez przez prosty prymitywny narod.Ten zawod jest konynowany do dzis.Tym bardziej ze wspolczesna technika daje ku temu bardzo szerokie pole popisow.Owszem bywaja cuda natury, jak blizniaki,zwierzeta o dwoch glowach i dodatkowych konczynach.Sa takze ludzie karzelki i wiele temu podobnych niecodziennych zjawisk.A czy ostatnio samozaplony lasow od kawla szkla mozna nazwac cudem? Zjawiska cudow sa wykorzystane przez kler, wpajajac wiernym, wszakie zjawiska przyjmowane przez tepe mozgi.
Po prostu potwierdza się moja teza,że cudów nie ma.Są tylko nietypowe,unikalne zjawiska,których rozum ludzki,chwilowo nie jest w stanie jeszcze racjonalnie i logicznie wytłumaczyć.To samo z dzieworództwem,samozapłonem krzewów,zamianą wody w wino(tu mogła być jakaś sztuczka).Tylko że w epoce lotów w kosmos,wysokich technologii i badań genetycznych słowo "cud" brzmi conajmniej...staroświecko,żeby nie mówić,śmiesznie.
Aby dodać komentarz należy się zalogować.